Niespotykana liczba upadków miała miejsce w turnieju „Nadzieje Polskiego Żużla", który rozegrano w Poznaniu. Niestety, upadki zanotowało także trzech reprezentantów Klubu Motorowego Ostrów. Z dobrej strony pokazał się debiutant, Piotr Świdziński, który gdyby nie upadek w ostatnim starcie wygrałby zawody.
Dla Piotra Świdzińskiego były to pierwsze zawody w życiu. 17-letni wychowanek Klubu Motorowego wygrał dwa pierwsze wyścigi. W kolejnym był drugi, a w czwartym starcie prowadził, ale niestety dołączył do grona pechowców, którzy tego dnia zapoznali się z nawierzchnią poznańskiego toru. Świdziński stanął do wyścigu dodatkowego o trzecie miejsce, ale znów się przewrócił i ostatecznie sklasyfikowany został na piątej pozycji. Na jedenastym miejscu turniej ukończył Patryk Kociemba, który zdobył 4 punkty, ale aż trzykrotnie upadał na tor. Ostatni był Łukasz Sówka, który w drugim wyścigu zanotował bardzo groźnie wyglądający upadek. W 15-letniego zawodnika KM-u wjechał Kamil Adamczewski z Unii Leszno, a w tę dwójkę uderzył jeszcze Tobiasz Musielak. Sówka pojechał do szpitala na prześwietlenie nadgarstka.
- Upadki, upadkami, ale ogólnie jestem zadowolony z postawy chłopaków - podsumował trener Janusz Stachyra.
Turniej wygrał Adam Strzelec z Falubazu Zielona Góra.
Komentarze
Dodaj nowy komentarz