Dwa tygodnie temu byli już niemalże gotowi do wyjazdu do Poznania, kiedy całym krajem wstrząsnęła wiadomość o tragedii pod Smoleńskiem. Zamiast 10 kwietnia, dopiero w najbliższą sobotę (24 kwietnia) szczypiorniści Ostrovii rozegrają zaległy mecz wyjazdowy z Grunwaldem Poznań.
Na skutek żałoby narodowej sezon piłkarzy ręcznych został wydłużony, co skomplikowało plany trenera Eugeniusza Lijewskiego.
"Trzy tygodnie przerwy w okresie startowym to spory problem. Byliśmy przygotowani na to, że mecze rozgrywane są co sobotę, ewentualnie, co dwa tygodnie" - zaznacza szkoleniowiec ostrowskich piłkarzy ręcznych.
Nie tylko długa przerwa, ale także fakt, że w pierwszej lidze szczypiornistów zapadło już wiele rozstrzygnięć sprawiły, że ciężko zmobilizować zespół do wytężonej pracy na treningach.
"W naszej lidze sytuacja w tabeli jest już ukształtowana. Wiemy już kto wejdzie do ekstraklasy, a kto musi jeszcze walczyć o utrzymanie w I lidze. Nam ani jedno, ani drugie rozwiązanie już nie grozi, więc tym bardziej ciężko było zmotywować chłopaków do prawidłowej pracy na treningach, ale udało mi się to zrobić. Mamy jeszcze cień szansy na zajęcie trzeciego miejsca w rozgrywkach, więc jest o co walczyć" - zaznacza Lijewski.
Poza tym mecz z Grunwaldem Poznań to derby Wielkopolski, a na nie specjalnie nie trzeba mobilizować drużyn.
"Pojedziemy do Poznania tak jak się jedzie na mecz derbowy. Chcemy po prostu wygrać to spotkanie" - kończy trener KPR Ostrovia.
Początek sobotniego meczu w Poznaniu o godzinie 18:00.
Komentarze
Dodaj nowy komentarz