Po dramatycznej końcówce kaliscy szczypiorniści pokonali w hali Arena Żagiew Dzierżoniów 25:24. Do przerwy gospodarze prowadzili 14:12. Ale całe spotkanie stało na przeciętnym poziomie i był to festiwal błędów w obu zespołach. Prawdziwe emocje i walka zaczęła się w ostatnich pięciu minutach, gdy goście wyszli na dwubramkowe prowadzenie. Kaliszanie odrobili straty i pół minuty przed końcem był remis 24:24. Wtedy najpierw kapitalnym strzałem popisał się Paweł Dutkiewicz, a za chwilę ostatni rzut gości wybronił Piotr Matuszczak. Mecz ocenia trener Szczypiorna Mateusz Różański:
"To był kolejny mecz z dramatyczną końcówką, w którym pokazaliśmy charakter, i że walczymy do końca. Ale całe spotkanie powiem było bardzo różne, prowadzimy już czterema golami, za chwilę przestój i goście doganiają. O ile w obronie wszystko prawidłowo funkcjonowało, a tyle to było kolejne spotkanie w którym nie ma kto rzucać bramek. Gdzieś zabrakło mocnych i pewnych rzutów. No i to zwycięstwo uratował nam Piotrek Matuszczak"
Tym samym mecz 20 kolejki z Dzierżoniowem był czwartym nieprzegranym spotkaniem pod wodzą nowego trenera. A za tydzień KPR Szczypiorno Kalisz pauzuje w drugoligowych rozgrywkach.
KPR Szczypiorno Kalisz - MKS Żagiew Dzierżoniów 25:24 (14:12)
Komentarze
Dodaj nowy komentarz