Miał wszelkie predyspozycje ku temu, by coś osiągnąć w sporcie żużlowym. Wszak jego ojciec w latach 80. poprzedniego wieku należał do czołowych żużlowców kraju i do dziś uchodzi za legendę tego sportu w Ostrowie. Niestety, kilka dni temu - Sebastian Brucheiser - podjął decyzję o zakończeniu sportowej kariery. Zaskoczenia tym faktem nie kryją trener Jan Grabowski i prezes Janusz Stefański.
„Decyzja Sebastiana mnie zaskoczyła, ale to już jego samego trzeba by spytać, dlaczego zdecydował się na zakończenie sportowej kariery. Nie wnikam w to tak dogłębnie, co było powodem takiej decyzji. Faktycznie był on nadal naszym zawodnikiem, z którym wiązałem nadzieje jeśli chodzi o start w MDMP."
„Żeby być wielkim sportowcem, musi być spełnionych sporo czynników. Oprócz talentu i tego łutu szczęścia, musi być determinacja, charakter, ambicja. Czegoś w przypadku Sebastiana z pewnością zabrakło. Szkoda, bo Brucheiser miał na pewno „papiery" na to, żeby być solidnej klasy ligowcem" - dodaje prezes klubu.
Brucheiser w tym sezonie na mecze ligowe wypożyczony został do Orła Łódź. Tam również spisywał się słabo. O to, dlaczego zakończył przygodę z żużlem, próbowaliśmy zapytać samego zawodnika. Niestety, jego telefon od kilku dni milczy. Największym sukcesem zawodnika było piąte miejsce w Młodzieżowych Indywidualnych Mistrzostwach Polski.
Komentarze
Że co zakończył ??
Że co zakończył ?? Karierę ?? Buahaaaaa ;)
Dodaj nowy komentarz