Są teraz pierwszą siłą koszykówki w naszym regionie i zamierzają do końca walczyć o pierwszą ligę. Mowa o koszykarzach Open Basketu Pleszew, którzy po zwycięstwie 89:75 nad AZS-em Radex Szczecin doprowadzili do remisu 1:1 w finale play-off drugiej ligi. „O naszym zwycięstwie zadecydowała gra zespołowa, a nie indywidualności" - powiedział Radiu Centrum trener Wadim Czeczuro. Adam Kaczmarzyk z kolei podkreśla znaczenie pleszewskiej hali, w której Open Basket dawno nie przegrał.
„Moi podopieczni walczyli o każdy centymetr boiska. W pierwszej połowie mieliśmy bardzo słaby rzut, ale dzięki dobrej obronie utrzymaliśmy rywala w zasięgu. Przypomnę tylko, że AZS Szczecin to najlepiej atakujący zespół w II lidze, a udało nam się go zatrzymać. W drugiej połowie zaczęliśmy bardziej konsekwentnie grać w ataku. Paweł Machynia świetnie rozgrywał piłkę. Notował udane wjazdy pod kosz, ale także dogrywał piłkę kolegom, zanotował przecież aż 13 asyst. Chłopacy mieli piłkę zarówno na obwodzie jak i pod koszem. Zespołowa gra przyniosła efekt" - podsumował trener Open Basketu.
„W swojej hali jesteśmy niepokonani od 14 miesięcy. Cieszy nas ten wynik, a także fakt, że doprowadziliśmy do remisu w play-off z bardzo dobrym zespołem, którym jest AZS Szczecin" - dodał Adam Kaczmarzyk.
Open Basket w sezonie zasadniczym już raz wygrał w Szczecinie. W pierwszym meczu finałowym play-off uległ wyraźnie gospodarzom, ale teraz o wszystkim zadecyduje środowy mecz. Zwycięzca zagra w przyszłym sezonie w pierwszej lidze. Pokonany szansy będzie szukał w turnieju barażowym.
Komentarze
Dodaj nowy komentarz