Dobiega końca budowa drugiego Orlika w Pleszewie. Boisko miało być gotowe już w ubiegłym roku. Inwestycja przy ul. Hallera napotkała jednak na wiele przeszkód.
Po pierwsze ludzkie szczątki, które ubiegłego lata wykopano w miejscu budowy i pochowano przy kościele św. Floriana. Warto wspomnieć, że do połowy XIX wieku dotąd sięgał cmentarz otaczający kościół św. Ducha w Pleszewie. Po świątyni została nazwa oraz to, co kryje ziemia. Potem na terenie budowy pojawiła się "kurzawka" czyli wilgotny muł, który nie wiąże się z ziemią. Trzeba było zrobić z tym porządek. Kolejna przeszkoda to wczesna i długa zima. Z wiosną budowlańcy wrócili na Orlik. Zakończono najważniejsze prace związane z podbudową, utwardzeniem i wyrównywaniem terenu, jeszcze tylko położenie trawy syntetycznej, zamontowanie bramek na dużym boisku i a także prace wykończeniowe na małym. Gotowe jest zaplecze socjalne, szatnie dla dziewcząt i chłopców, pomieszczenie dla trenera, toalety.
Koszt Orlika 1 150 000 zł, z czego budżet państwa i województwa dał po 333 000, resztę powiat. Otwarcie Orlika w maju, pierwsze zawody w czerwcu.
Komentarze
Dodaj nowy komentarz