19-letnia mieszkanka Pabianic, która jechała na Przystanek Woodstock, wypadła w Kowalewie (pow. pleszewski) z pociągu na torowisko. Dziewczyna przeżyła.
Do wypadku doszło w nocy o godz. 2:47. Wypadającą z pędzącego pociągu dziewczynę zauważyła dyżurna na stacji PKP w Kowalewie i zgłosiła policji. Kiedy policjanci przyjechali, na torowisku leżała dziewczyna. Okazało się, że 19-letnia mieszkanka Pabianic jechała do Kostrzyna na Przystanek Woodstock. Tłumaczyła, że miała chorobę lokomocyjną, poszła do toalety i wychodząc z niej, pomyliła po prostu drzwi... Nastolatce nic się nie stało, doznała ogólnych potłuczeń, złamała kość w lewym łokciu. Trafiła do szpitala - mówi rzecznik policji pleszewskiej Monika Wolniewicz. Dodaje, że nastolatka była pijana. W wydychanym powietrzu miała 1 promil alkoholu. W szpitalu powiedziała, że nie pamięta, jak to się stało, ale wie na pewno, że nikt jej z pociągu nie wyrzucił.
Komentarze
ja tez zawsze myle drzwi jak
ja tez zawsze myle drzwi jak wychodze z toalety w pociagu. sa przeciez takie podobne do siebie...
"Wypadającą z pędzącego
"Wypadającą z pędzącego pociągu dziewczynę"... chyba tylko to ją uratowało że nasze pociągi nie pędza....nie oszukujmy się....
obyśmy zdrowi byli :D
obyśmy zdrowi byli :D
co to jest 1 promil to jest
co to jest 1 promil to jest nic
taa, miała chorobę
taa, miała chorobę lokomocyjną i pomyliła drzwi hahaha :) dobre wytłumaczenie. Nie lepiej było od razu napisać że była pijana i miała 1 promil zamiast wklejać jej historyjke?
jestem podobnego zdania tyle
jestem podobnego zdania tyle że raczej miała 1 gram wciągnięty lub kilka lufek wyjarane bo picie nie jest teraz trendy!!!!!!
może chciała opanować
może chciała opanować alkoholem zawrotną prędkość pociągu - do prędkości teleportacji?
Ale agentka!
Ale agentka!
Dodaj nowy komentarz