Wracamy do tematu -->> spornego narożnika <<-- , który wstrzymał budowę ronda w Gołuchowie. Przeprowadzone geodezyjne rozgraniczenie działek potwierdziło, że narożnik należy do Lasów Państwowych i jest pod opieką Ośrodka Kultury Leśnej. Przy okazji wyszło również, że niewielki fragment tej części parku należy do prywatnej osoby.
"Zgodnie z planami budowy ronda, przez park miało być poprowadzone przejście dla pieszych - pani konserwator zabytków Beata Matusiak zgodziła się wpuścić tam przechodniów. Nic jednak nie miało być rozbierane, poza wykonaniem dwumetrowej przerwy w murze i położeniem chodnika odgrodzonego od reszty parku. Tymczasem wykonawca zaczął burzyć pozostałą część muru"
- mówi Benedykt Roźmiarek, dyrektor OKL.
Jak rozwiązana zostanie sprawa spornego narożnika i rozebranego przedwojennego i najprawdopodobniej zabytkowego muru - być może będzie wiadomo już w przyszłym tygodniu, kiedy geodeta przeanalizuje wszystkie dostępne w pleszewskim starostwie mapy i dokumenty.
Komentarze
Polak jak widać zawsze musi
Polak jak widać zawsze musi być "mądry po szkodzie". To taka cecha narodowa...
Jak juz zaczęli to niech
Jak juz zaczęli to niech skończę i wy.......jeżdzają stamtąd bo ludzie chcą normalnie tam przejeżdzać a nie kombinować i się denerwować. Tylko w polsce tak jest że zaczną i albo skończą po długim czasie albo "skończą" nie do końca tylko do połowy. Coś jak obwodnica w kaliszu i obwodnica skalmierzyc. Niby rozładowuje ruch ale nie do końca hahaha
po co tam rondo??? wojt
po co tam rondo??? wojt chyba spadl na glowe
Rondo w Gołuchowie i to
Rondo w Gołuchowie i to akurat w tym konkretnym miejscu było bardzo potrzebne, żeby można było łatwiej korzystać z prywatnego marketu DINO! Tak się załatwia prywatne interesy za nasze (i Unijne pieniądze) :)
Dodaj nowy komentarz