Nawet na 25 lat może trafić za kratki 48-letni mieszkaniec powiatu ostrowskiego, który wraz z dwoma nastoletnimi synami podrabiał dwudziestozłotówki i wprowadzał fałszywe pieniądze do obiegu. - "To w naszym kodeksie karnym bardzo poważne przestępstwo i grozi za nie kara jak za zabójstwo" - mówi Monika Rataj, rzecznik kaliskiej policji. Mężczyznę i nastolatków kaliska policja zatrzymała wczoraj.
Pomysł 48-letniemu mężczyźnie wydawał się prosty i dobry. W jednym z marketów kupił wielofunkcyjne urządzenie z drukarką i właśnie za jego pomocą, przy wsparciu dwóch synów w wieku 15 i 16 lat, wyprodukował przynajmniej 10 fałszywych banknotów. A plan działania był równie prosty - nastolatkowie, wczesnym rankiem jechali na giełdę owocowo-warzywną i tam robili zakupy, płacąc fałszywkami. Policja ustaliła, że chłopcom udało się wprowadzić do obiegu pięć 20-złotówek. Drugie tyle stróże prawa znaleźli w domu fałszerzy. Zabezpieczono też urządzenie wielofunkcyjne, dwie jednostki centralne komputerów oraz papier, na którym mieli drukować banknoty. Chłopcy trafili do Policyjnej Izby Dziecka, a ich ojciec - do aresztu. Dziś mężczyznę będzie przesłuchiwał prokurator i prawdopodobnie jeszcze dziś postawi mu zarzuty.
Komentarze
Hehe. Poszli chłopaki
Hehe. Poszli chłopaki ładnie :)
hehehehe bo zaraz z fotela
hehehehe bo zaraz z fotela spadnę, jednak głupków nie brakuje, niestety czasem za głupotę przychodzi słono zapłacić
Kompletny idiota. Moze do
Kompletny idiota. Moze do Tworek a nie do więzienia?
Dodaj nowy komentarz