Magdalena Wojciechowska, Radio CentrumJak dopiec nielubianemu sąsiadowi, któremu za dobrze się powodzi? Są tacy, którzy na przykład donoszą do Urzędu Skarbowego. Tak w tym roku zrobiło już 14 mieszkańców powiatu pleszewskiego, którzy wysłali listy z nadzieją, że fiskus dobierze się tamtym do skóry.
Najczęściej donosy dotyczą rzekomego zatrudniania na czarno pracowników, niewystawiania faktur czy niepłacenia podatków. To listy, które są albo podpisane osobiście przez donosiciela, albo anonimowe, ale mają jedno zadanie- narobić kłopotów upatrzonym osobom. I niestety, liczba ich liczba z roku na rok rośnie. Dwa lata temu pleszewska skarbówka dostała 11 donosów.Rok temu było ich już 30. A co się dzieje z taką korespondencją? Jak powiedziała Radiu Centrum Barbara Frąszczak kierownik Referatu do Spraw Ogólnych, Kadr i Szkolenia trafia ona po opatrzeniu pieczęcią wpływu i po zarejestrowaniu do naczelnika, który podejmuje decyzję,do którego wydziału go przekazać. Najczęściej jest nim referat kontroli podatkowej. Bywa, że donosy trafiają do wydziału podatków bezpośrednich i tam są analizowane. Podczas przeprowadzanych na tej podstawie kontroli często okazuje się jednak , że donosiciel nie miał racji, a pobudki, którymi się kierował to czysta zawiść.
Komentarze
Dodaj nowy komentarz