Kaliski Dom Dziecka pęka w szwach. Na placówkę nałożono warunkowe zezwolenie na funkcjonowanie. "Obecnie w domu dziecka jest 39 wychowanków, a w tym roku szkolnym powinno już być 32, a do końca 2010 roku liczba musi się zmniejszyć do 30 dzieci" - mówi Jolanta Nowińska, dyrektor kaliskiego Domu Dziecka.
"Jest to dosyć trudne, ponieważ jesteśmy jedyną placówką na terenie miasta, a niestety dzieci, którym należy się całodobowa opieka przybywa. My obecnie mamy zawyżoną liczbę wychowanków - w tej chwili 39, a rozporządzenie mówi, o tym że powinno być 30. Na szczęście ta liczba jest obligatoryjna dopiero od 2010 roku. Do tego momentu mamy warunkowe zezwolenie na funkcjonowanie placówki w tej zwiększonej liczbie wychowanków."
Problem jest i to spory. - "Mamy jednak nadzieję, że wybrniemy z tej patowej sytuacji. Nasze problem ma rozwiązać nowy dom dziecka. Liczymy też na to, że pojawią się rodziny zastępcze" - dodała Nowińska.
W minionym roku z kaliskiego Domu Dziecka do adopcji trafiło 5 dzieci, do rodzin zastępczych 9, do domów rodzinnych 5 i czwórka została przeniesiona do innych placówek.
Komentarze
Dodaj nowy komentarz