Hospicjum w Rożdżałach

Podkaliskie hospicjum w Rożdżałach pracuje już ponad miesiąc. Kontrakt
udało się wynegocjować na 20 łóżek. Jednak pojawiły się już pierwsze
problemy. "Ludzie niestety nie widzą na czym polega praca i opieka w
hospicjum. Zgłaszają do nas pacjentów, którzy mogą jeszcze długo żyć,
są oni owszem, w ciężkim stanie, ale ich życie jeszcze się nie kończy"
- wyjaśnia Wiesław Majewicz, kierownik placówki w Rożdżałach.

"Widzimy, że jest duże zapotrzebowanie na pacjentów przewlekle,
obłożnie chorych, ale nie z chorobą nowotworową. Głównie są to pacjenci
po ciężkich urazach czaszkowo - mózgowych, znajdujący się w stanie
wegetatywnym. My tylko w pojedynczych, wyjątkowych przypadkach możemy
przyjąć pacjenta nienowotworowego, ale dotyczy to pacjentów, którzy
znajdują się w bardzo zaawansowanym stadium choroby, to są osoby,
których życie zbliża się ku końcowi."

"Musimy pamietać, że my nie jesteśmy oddziałem długoterminowym,
hospicjum to zakład opieki, który towarzyszy osobom umierającym" -
podkreśla Majewicz.
Pierwsza pacjentka trafiła do nas w połowie stycznia. W ciagu siedmiu
tygodni przyjęlismy około 26 osób, ta liczba cały czas się niestety
zmienia, ze względu na dużą umieralność. Mieliśmy już 10 zgonów. W tej
chwili w hospicjum przebywa 12 osób.

Komentarze

Poszukuję numeru KRS

Poszukuję numeru KRS Hospicjum w Rożdżałach i mam trudności. Chciałam przekazać 1% podatku na Hospicjum i nigdzie nie mogę znależć Waszego numeru KRS. Proszę o pomoc. Alina Piszczorowicz.