Znacznie szybciej niż się początkowo spodziewano na tor zamierza powrócić kontuzjowany żużlowiec Holdikomu Ostrovia, Marcel Kajzer. Junior ostrowskiego klubu, u którego pierwotnie podejrzewano złamanie nogi, ma tylko pękniętą kość i jeszcze we wrześniu chce ponownie wsiąść na motocykl.
Przypomnijmy, że Marcel Kajzer do szpitala trafił po upadku podczas pierwszego meczu rundy finałowej z Lubelskim Węglem. Wstępne prognozy lekarzy były bardzo niepomyślne. Mówiło się o złamanej kości udowej i końcu sezonu dla młodego żużlowca. "Na szczęście okazało się, że kość jest tylko pęknięta i najprawdopodobniej stało się to na skutek wcześniejszego wypadku w Krośnie" - powiedział Radiu Centrum Marcel Kajzer, który w rodzinnym Rawiczu przechodzi rehabilitację. Zwolnienie lekarskie żużlowiec ma do 2 września i po tym terminie zamierza wrócić na tor. "Noga jeszcze boli, ale za kilkanaście dni powinno być wszystko w porządku. Pomogę drużynie w ostatnich meczach sezonu" - zapewnia Kajzer. Do końca sezonu ligowego żużlowcom Holdikomu Ostrovia pozostały jeszcze cztery mecze, dwa na własnym torze i dwa na wyjeździe.
Komentarze
Dodaj nowy komentarz