"Leksykon kaliski" na którego pojawienie się miłośnicy miasta nad Prosną czekali niecierpliwie jest już w sprzedaży. Pachnąca w tej chwili farbą drukarską książka Władysława Kościelniaka od lat czekała na swego wydawcę. Został nim ostatecznie kaliski "Edytor" Sławomira Woźniaka.
"Praca trwała półtora roku nad tą książką, ale chcieliśmy to zrobić dobrze. Książka jest opatrzona ilustracjami Władysława Kościelniaka, co podnosi jej walory. Znajduje się w niej około 460 haseł. Spotykaliśmy się z zarzutami, że jest ich za mało. Zgadzam się z tym, że faktycznie powinna zawierać większą ilość materiału, ale jest to wydanie autorskie Władysława Kościelniaka, stąd nie mogliśmy jej sobie rozszerzać dowolnie. Opieramy się po prosty na wydaniu autorskim. Najistotniejsze jest to, że książka się ukazała i już jest w księgarniach."
Można ją kupić także w Centrum Informacji Turystycznej. A jeśli chodzi o niedosyt zawartych w książce tematów, to nestor kaliskich plastyków i regionalistów Władysław Kościelniak ma w sobie tyle wigoru, że kto wie?
Komentarze
Dodaj nowy komentarz