Długi weekend majowy przyniósł ze sobą niezwykłą kaliską wystawę na Zamku Królewskim w Warszawie. "Od Kalisii do Kalisza. Skarby doliny Prosny" - tak nazwano ekspozycję, która zrobiła w stolicy prawdziwą furorę. "Pokazaliśmy na niej monety i zabytki archeologiczne znalezione w Kaliszu i jego okolicy" - mówią archeolodzy: Adam Kędzierski oraz Leszek Ziąbka.
"Komplet monet celtyckich odkrytych w okolicach Kalisza, fragment skarbu z Rajskowa (największą ozdobą tego skarbu jest denar Chrobrego ze strzałką, który jest prawdopodobnie najstarszą polską monetą), skarb ze Słuszkowa (tutaj staraliśmy się pokazać jak najwięcej polskich denarów z tego zespołu), no i chyba jedyna zachowana w Polsce złota część skarbu z Zagórzyna. Były też monety rzymskie i późnośredniowieczne, więc taki cały przekrój monet bitych w Kaliszu i znajdowanych tutaj od starożytności po XV w. A z innych rzeczy są takie najciekawsze zabytki właśnie z tych epok." "Duże zainteresowanie budziły te wszystkie skarby. Była duża liczba osób w dniu otwarcia, ku zaskoczeniu wszystkich, bo jednak była to Warszawa i piątek. Byliśmy więc bardzo zadowoleni i staraliśmy się oprowadzać grupy zwiedzających, i pewne rzeczy tłumaczyć, zwracając uwagę na te najważniejsze rzeczy, które tam były pokazane."
Organizatorem wystawy jest Muzeum Okręgowe Ziemi Kaliskiej, Patronat nad nią objął prezydent Kalisza Janusz Pęcherz. On też - wraz z kilkudziesięcioosobową grupą kaliszan - uczestniczył w uroczystym otwarciu ekspozycji. Kaliskie skarby pozostaną w stolicy do ostatnich dni maja, po czym powrócą nad Prosnę, gdzie będą mogli podziwiać je wszyscy kaliszanie.
Komentarze
Dodaj nowy komentarz